Autor |
Wiadomość
|
KoWaL
|
Wysłany: Pią 17:27, 17 Lis 2006 Temat postu: Weekendowe granie GKSu |
|
|
Stały Bywalec

Dołączył: 31 Paź 2006
Posty: 235
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10 Skąd: Tychy
|
Po dwutygodniowej przerwie spowodowanej zgrupowanie kadry narodowej hokeiści wznawiają rozgrywki. W piątek podopieczni trenera Maczka zmierzą się z „szarotkami” w Nowym Targu, natomiast w niedzielę GKS Tychy podejmować będzie na własnym lodowisku Cracovię Kraków.
Pod dużym znakiem zapytania stoi występ Piotra Sarnika, który to pochorował się toczy walkę z gorączką. Robin Bacul wrócił już do zdrowia i powinien zagrać w weekendowych potyczkach.
- W drużynie wszystko powoli się stabilizuje, do końca przyszłego tygodnia powinniśmy uregulować zaległości wobec zawodników. W drużynie panuje dobra atmosfera, hokeiści liczą na wsparcie kibiców w niedzielnym meczu – powiedział Karol Pawlik.
GKS Tychy - Cracovia Kraków (niedziela) 19.11.2006 godzina 17.00
PS: Wynik z Nowego Targu Podam po zakonczeniu meczu w tym temacie tak samo zrobie po meczu z Cracovią na którym będę osobiście
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
KoWaL
|
Wysłany: Pon 14:23, 20 Lis 2006 Temat postu: |
|
|
Stały Bywalec

Dołączył: 31 Paź 2006
Posty: 235
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/10 Skąd: Tychy
|
Podaje wyniki meczów które odbyły się w ten weekend tak jak obiecałem
***
17 Listopad
Wojas Podhale Nowy Targ - GKS Tychy 2:1 po dogrywce
***
***
19 Listopad
GKS Tychy – Cracovia Kraków 3:6
Jesli chodzi o mecz z Cracovią napiszę więcej niż tylko wynik
Niemalże komplet widzów na tyskim lodowisku był świadkiem pierwszej w tym sezonie porażki GKS-u na własnym lodowisku. Po dwunastu spotkaniach rozpędzonych liderów tabeli zatrzymała Cracovia Kraków.
Pierwsze minuty należały do miejscowych, jednak kolejne strzały Michała Woźnicy, Adriana Parzyszka czy też Mariusza Jakubika, bronił bezbłędnie Rafał Radziszewski. Paradoksalnie, kiedy to GKS był stroną przeważającą padła pierwsza bramka dla Cracovii. Przyjezdni wykorzystali okres gry w przewadze i za sprawą Leszka Laszkiewicza wyszli na prowadzenie. W całym tym zamieszaniu pod bramką Arka Sobeckiego, nieczystej gry u przeciwnika dopatrzył się Tomasz Wołkowicz, tyski napastnik tak sugestywnie wyraził swoją opinię sędziemu, że ten odesłał go na dziesięciominutowy odpoczynek. Chwilę później było już 2:0, a na listę strzelców ponownie wpisał się Laszkiewicz.
Gol ten jednak nie podłamał podopiecznych trenera Wojciecha Matczaka i ci zabrali się do odrabiania strat. W 16 minucie bramkę kontaktową zdobył Adrian Parzyszek, ten sam zawodnik minutę później mógł wyrównać, ale na posterunku stał Radziszewski. Gdy wydawało się, że lider tabeli pójdzie za ciosem, bramkę na 1:3 zdobyły „Pasy”. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie i to goście mogli zejść do szatni z podniesionymi głowami.
W 25 minucie wynik podwyższył Grzegorz Piekarski, strzałem z niebieskiej linii nie dał szans Sobeckiemu. Dwie minuty później nadzieję w serca tyszan wlał Mariusz Justka, zdobywca gola na 2:4. Wściekłość i wola walki gospodarzy była wielka, Tychy zaczęły grać presingiem i zakładać zamki nawet, gdy obie drużyny grały w pełnych składach. Pod koniec tej tercji szansę na zmianę rezultatu mieli Wołkowicz i Śmiełowski, a po drugiej stronie Richard Hartmann, ale żadnemu z nich sztuka ta się nie powiodła.
Na ostatnią odsłonę zarówno Cracovia jak i Tychy wyjechały mocno skoncentrowane. To jednak goście mieli więcej swobody w grze, a nerwowa postawa zielono-czarno-czerownych przyczyniła się do utraty piątej bramki w 47 minucie.
Miejscowym nie pomogło w tym meczu już trafienie Parzyszka i zdjęcie bramkarza na ostanie sekundy. Wystarczył drobny błąd przy rozegraniu zamka i zamiast kontaktowego gola, tyszanie zostali skarceni po raz szósty.
Z przebiegu całego spotkania doskonale widać było, że bez Sarnika, Belicy i Bacula aspirujący do złota GKS nie gra rewelacyjnie. Mecz przyjaźni zakończył się zasłużonym zwycięstwem Cracovii.
PS: PRZEPRASZAM ZA POST POD POSTEM
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|